sny o Tobie
Piotr Żebrowski - odrobina snów szaleństwa, obsesji, pragnienia.
Blog > Komentarze do wpisu
« czas... nie istnieje
Brak mi Ciebie... wiesz? »

Sen o Tobie

Jak opisać czułość?

Może tak.

Spacer, drogą przez skałki, na górę, tamnad urwiskiem, gdzie widać panoramę miasta. Idąc ścieżką podgórę trzymamy się za ręce, niczym para nastolatków.Rozmowy o niczym, różowe niebo i gwiazdy prześwitujące przestrzępko chmur.

Samolot, powoli sunie nad miastem.

Smugi mgły wypełzają z pomiędzy kamieniczek.Robi sie chłodniej.

Wtulasz sie w moje ramiona. I tak w objęciachpozwalasz się karmić pomarańczami. Twój śmiech takradosny. Zapach włosów, dotyk ciała. Wszystko tak wspanialeskomponowane, niczym koncert dla zmysłów. Obsmoktujesz mojepalce, ociekające sokiem. Delikatnie całuję Twoją szyję. Dłoniesplatają się i błądzą w delikatnym tańcu. Kolejny pocałunekwyżej i jeszcze jeden bliżej ucha. Delikatnie skubię ustamipłatek Twojego ucha. Wyciągasz szyję, dotykam czubkiem palcówbrzucha, oddychasz głęboko.

Usta spotykają się, zimny nosek zwilżonypocałunkiem, palce wędrują wyżej podziwiając krzywiznę bioder,piersi ramion.

Przewracasz mnie na trawę nie przestająccałować.

Pieszczę Cię delikatnie pocierając nabrzmiałesutki, drżysz cała wtulając się jeszcze bardziej.
Rozpinaszmoją koszulę. Zdejmuję Twoją bluzkę i obracamy się. CałujęTwoje ramiona systematycznie raz obok razu niemal smakując Cię.Dłonie splatają się i rozplatają w szaleńczym tańcu. Odchylaszgłowę wyprężona gdy całuję przesuwam językiem od lewej doprawej. Pieszczę delikatnie pępuszek rozpinając jednocześnietwoje spodnie. Zasypuję Cię pocałunkami dalej i dalej, głębiej imocniej.

Gwiazdy, miasto, samoloty, trawa, wszystkosplątane w jednym wirującym obrazie. Usta, oczy, smak Twojegociała, wszystko zapamiętane. Szybki oddech, palce zaciskające siena ramionach, piersiach, plecach...

Napięte, drapiące to znów czułe muśnięcia. Milion pocałunków, wyprężone ciała szukające siebie.

Objęcia, wtulenie, przeniknięcie tak ścisłe że stajemy się jednością. Jeden rytm współodczuwania. Patrzę na Ciebie, na twą rozkoszną minkę, widze jak oddychasz coraz szybciej. Wypinasz piersi w kolejnym spazmie rozkoszy. Całuję usta, oczy, nos, brodę, szyję.

Obracam cię na brzuch i czubkiem języka pieszczę wzdłuż kręgosłupa.

Znów jedność, szalona gwałtowna i delikatna zarazem. Deszcz potu kapie z mojego czoła, spływa po Twoich plecach. Unosisz się, pieszczę Twoje piersi odwzajemniam pocałunek. Znów upadamy w objęcia pościeli, tym razem systematycznie i powoli spleceni w jedno kłębowisko rąk u nóg. Kolejny krzyk rozkoszy, mięśnie napięte do granic możliwości i odprężenie.

Wtulasz się, obejmując moją szyję, nosek wtulasz w moją pierś. Czuję Twoją wilgoć na moim udzie, zasypiasz opleciona wokół mnie. Spokojna,bezpieczna. Gładzę Twoje włosy, głaszczę delikatnie pośladki.



..CDN
poniedziałek, 18 września 2006, piotr_z
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
annataylor
2006/09/18 11:57:27
az miło sie czyta :)
Dodaj komentarz »
Call me! web stats stat24.com
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog